Gdzie te czasy…

Rozwój społeczeństw oraz swobodny przepływ kapitału sprawił, że na terenie Polski można obecnie znaleźć sporo miejscowości, które – delikatnie mówiąc – okres swojej świetności mają już dawno za sobą. Teraz są to najczęściej zaniedbane, brudne mieściny, których znakiem rozpoznawczym są stare i od dawna opuszczone fabryki i zakłady przemysłowe.

ulica na Śląsku

Jeden z teoretyków świata socjologii stwierdził kiedyś, że rozwój społeczeństwa mierzony jest tym, który sektor gospodarki jest w nim najbardziej rozpowszechniony. Społeczeństwa agrarne miały skupiać się na rolnictwie, społeczeństwa industrialne na przemyśle ciężkim, a społeczeństwa nowoczesne na sektorze szeroko rozumianych usług. Wydaje się, że większość z osób, które może przeczytać ten tekst pamięta jeszcze czasy gdy Polska przeskoczyła między społeczeństwem przemysłowym a nowoczesnym. Poprzedni system – nie na co ukrywać – był systemem nastawionym na przemysł, a jego ideologia skupiała się wokół kwestii takich jak robotnicy, kominy czy produkcja. Dobrobyt i rozwój mierzono tym ile procent normy można było wypracować. Obecnie jednak najbardziej uprzemysłowione miasta zaczynają podupadać. Na pierwszy plan wysunął się sektor usług i nikomu niestety nie przyjdzie do głowy by otworzyć luksusowy hotel w mieście, w którym stoją stare fabryki. Miasta te są więc chyba skazane na ekonomiczny niebyt.

Related posts:

  1. Możliwości w Mediolanie
  2. Nowe gry idą w parze z nowszym sprzętem
  3. Londyńskie klimaty
  4. Zła sława
  5. Swobodny przepływ kapitału

Leave a Reply